Napisali o nas ...

Powrót do strony głównej

"Łowcy Przygód" i ich watacha Siberian Husky.

(10kB)(19kB)(18kB)
" Gawron " nr.1 (42) 2007    

(34kB)(14kB)(18kB)



(24kB) Kwartalnik TPK

"Przygoda nie wie, że jesteś obok, że masz kilka wolnych dni, że czekasz.
To ty musisz zwrócić uwagę na swą gotowość."   -    J.Ipohorska

    "Łowcy Przygód" to wieloletni wychowawcy dzieci i młodzieży, którzy zarazem są instruktorami wspinaczki skałkowej, jazdy konnej i samoobrony, ratownikami WOPR, płetwonurkami, grotołazami...- trudno i nudno to wszystko dzisiaj wyliczać.

    Wcześniej była tylko grupa młodych ludzi, pełnych zaangażowania i chęci żeby swój czas poświęcić puszczy, przygodzie i pracy z dziećmi. Nikt z nas nie myślał o tym jak o przyszłej pracy i może to śmiesznie zabrzmi, ale zrobienie imprezy profesjonalnie było najciekawszą zabawą.

" Gawron " nr.2 (31) 2004

"Leśne Schronisko Łowców Przygód"

   " Jest ich siedmioro, dwie kobiety i pięciu mężczyzn. Młodzi ludzie, którzy odnaleźli sposób na życie. Swoje marzenia i ideały ściśle powiązali z otaczającą ich przyrodą. Świat, w którym postanowili żyć, to górzyste tereny Kaszub, a ich dom, to schronisko leśne w Porzeczu.

   "Łowcy Przygód" - bo tak nazwali swoją grupę, to wieloletni wychowawcy dzieci i młodzieży, którzy są zarazem wspinaczami, grotołazami, Strażnikami Ochrony Przyrody, ratownikami WOPR ... - trudno od razu wyliczyć wszystkie uprawnienia, które posiadają. Dwa lata temu zorganizowali wyprawę w Alpy, której ukoronowaniem było zdobycie szczytu Mount Blanc. Swoje nietypowe zainteresowania propagują wśród dzieci i młodzieży, organizując od pięciu lat "Zielone Szkoły" - biwaki dla klas, wycieczki, obozy letnie i zimowe. ... "

"Twoje Podróże " nr.3(5) marzec 1998



" Kto chce dżemu ... "

   " Jeszcze jest szansa, możecie się wycofać.. Nie ma chętnych? Położyć plecaki i stanąć na zbiórce. Wysypać wszystko z kieszeni, oddać dokumenty, zegarki. Możecie zatrzymać po jednym kocu i kawałku sznurka. ... "

" Żołnierz Polski " nr. 9/92

" Survival - Łowcy Przygód "

   " ... W trakcie działań przynajmniej trzy razy miałem ochotę zamordować szefa Łowców, Grzegorza. Inni podobnie. Ponieważ zabrakło dla mnie plecaka, naginałem z dwudziestopięciolitrową bańką od mleka na plecach, w dodatku nie wiedząc, co jest w środku. To była rzeczywiście przygoda aż do bólu ... "

" Żołnierz Polski " nr. 8/92